Jakich odpowiedzi udzieli Sąd Najwyższy w uchwale Izby Cywilnej dotyczącej tzw. kredytów walutowych, sygn. III CZP 11/21?

Niespełna dwa tygodnie pozostały do wydania uchwały pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego w sprawie węzłowych zagadnień dotyczących spraw tzw. kredytów walutowych. Rozstrzygnięcie zarejestrowane pod sygnaturą III CZP 11/21, mające zapaść 25 marca tego roku, ma na celu usunąć rozbieżności w orzecznictwie i ujednolicić sposób orzekania w tych sprawach zarówno Sądu Najwyższego jak i sądów powszechnych. W niniejszym wpisie chciałbym się pokusić o próbę przewidzenia, w jaki sposób SN odpowie na poszczególne pytania zawarte wniosku Pierwszego Prezesa SN o wydanie przedmiotowej uchwały.

Pyt. nr 1 Czy w razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie wiąże konsumenta, możliwe jest przyjęcie, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów?

 Na to pytanie należy udzielić negatywnej odpowiedzi. Posiłkując się choćby orzeczeniem TSUE w sprawie Państwa Dziubak (C-260/18) trzeba zauważyć, że sąd krajowy nie ma możliwości uzupełnić umowy w oparciu o przepisy krajowe o charakterze ogólnym. Musi w systemie źródeł prawa istnieć konkretna norma prawna adresowana do sądu aby takie uzupełnienie umowy było dopuszczalne. W polskim porządku brak jest takiego przepisu, nie znajdziemy go  w Kodeksie cywilnym, Prawie wekslowym ani w ustawie o Narodowym Banku Polskim.

Pyt. nr 2 Czy w razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu indeksowanego do takiej waluty umowa może wiązać strony w pozostałym zakresie?

Pyt. nr 3 Czy w razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu denominowanego w walucie obcej umowa ta może wiązać strony w pozostałym zakresie?

Rozbicie na 2 pytania kwestii dalszego obowiązywania obu rodzajów umów występujących w obrocie może sugerować, że odpowiedzi na te pytania będą się różniły. Moim zdaniem jednak nie ma aksjologicznego uzasadnienia dla takiej dystynkcji. Różnica między umową indeksowaną, a denominowaną do waluty obcej ma charakter przede wszystkim techniczny i sprowadza się do określenia w umowie waluty kredytu, w przypadku umowy indeksowanej jest to złoty, w przypadku umowy denominowanej – waluta obca. W praktyce jednak walutą kredytu zawsze był złoty, kredytobiorca nie miał możliwości wypłaty kredytu w walucie obcej i był zdany na ustalenie kwoty udzielonego mu kredytu w oparciu o nietransparentny kurs banku.

W mojej ocenie ostateczną decyzję co do dalszego związania umową, po usunięciu z niej nieuczciwych klauzul, powinien móc podjąć konsument. Odpowiedź na oba pytania brzmi zatem – to zależy od woli konsumenta należycie poinformowanego skutkach jakie wiążą się z upadkiem umowy.

Pyt. nr 4 Czy w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej, w wykonaniu której bank wypłacił kredytobiorcy całość lub część kwoty kredytu, a kredytobiorca dokonywał spłat kredytu, powstają odrębne roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia na rzecz każdej ze stron, czy też powstaje jedynie jedno roszczenie, równe różnicy spełnionych świadczeń, na rzecz tej strony, której łączne świadczenie miało wyższą wysokość?

W tej sprawie należy opowiedzieć się za odrębnością roszczeń, innymi słowy za tzw. teorią dwóch kondykcji. Sąd, stwierdzając nieważność umowy, nie powinien wyręczać banku i dokonywać swoistej kompensaty roszczeń kredytobiorcy z roszczeniami banku. Pogląd ten nie wyklucza oczywiście możliwości podniesienia przez bank zarzutu potrącenia ale uczynić to musi sam zainteresowany. Proces cywilny ma charakter kontradyktoryjny i to strony są obowiązane zgłaszać zarzuty o charakterze materialnoprawnym, nie można tego wymagać od sądu.

Pyt. nr 5 Czy w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej z powodu niedozwolonego charakteru niektórych jej postanowień bieg przedawnienia roszczenia banku o zwrot kwot wypłaconych z tytułu kredytu rozpoczyna się od chwili ich wypłaty?

W tej sprawie, serce każe odpowiedzieć twierdząco, natomiast rozum skłania do udzielenia negatywnej odpowiedzi. Moim zdaniem SN przyjmie w tej sprawie stanowisko korzystniejsze dla banków i początkowy bieg terminu przedawnienia roszczeń o zwrot wypłaconego kapitału kredytu ustali na moment zakwestionowania umowy np. w drodze złożonej przez klienta reklamacji lub pozwu albo nawet na moment wydania wyroku rozstrzygającego upadek umowy.

Pyt. nr 6 Czy, jeżeli w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej którejkolwiek ze stron przysługuje roszczenie o zwrot świadczenia spełnionego w wykonaniu takiej umowy, strona ta może również żądać wynagrodzenia z tytułu korzystania z jej środków pieniężnych przez drugą stronę?

 Sposób sformułowania tego pytania wskazuje pośrednio jakiej odpowiedzi można się spodziewać. Nieprzypadkowo w pytaniu mowa jest o obu stronach umowy kredytowej. Zwrócić należy zatem uwagę, że kapitał świadczą obie strony umowy kredytu, nie tylko bank ale i kredytobiorca, spłacając raty kapitałowo-odsetkowe. W praktyce jednak, z takimi roszczeniami o korzystanie ze środków pieniężnych występują wyłącznie banki. Odpowiedź na to pytanie może być tylko jedna – żadne tego typu roszczenia nie przysługują którejkolwiek ze stron nieważnej (bezskutecznej) umowy kredytu. Analogicznie żadne tego typu roszczenia nie przysługują przedsiębiorcy wobec konsumenta za korzystanie z rzeczy sprzedanej w związku z odstąpieniem przez konsumenta od umowy sprzedaży czy to na podstawie rękojmi czy też korzystając z ustawowego prawa do zwrotu towaru w związku z umową zawartą na odległość.

O trafności moich przewidywań, przekonamy się już 25 marca 2021r.

 

 

 

 

Graphic designed by from Flaticon https://www.flaticon.com