TSUE po raz kolejny staje po stronie konsumentów

TSUE po raz kolejny staje po stronie konsumentów

W grudniu tego roku TSUE wydał aż trzy korzystne dla konsumentów orzeczenia, które są zbieżne z naszą dotychczasową argumentacją przedstawianą w tzw. sprawach frankowych. Wszystkie sprawy dotyczyły umów zawieranych z Bankiem Millennium, mBank S.A. oraz Getin Noble Bank S.A. TSUE wypowiedział się w trzech kluczowych kwestiach z punktu widzenia procesu sądowego:
* braku uzależnienia momentu, od którego mogły być naliczane odsetki dla konsumentów, od dokonania przez sąd pouczenia konsumentów o skutkach nieważności umowy i odbierania od konsumentów stosownego oświadczenia,
* braku możliwości uwzględniania przez sądy zarzutów zatrzymania zgłaszanych przez banki, jeżeli wiązałoby się to z utratą przez konsumentów odsetek;
* braku możliwości pozywania konsumenta o zwrot kwoty innej niż ta, którą ten przekazał mu w wykonaniu umowy kredytu/pożyczki (jego nominalnej wartości) wraz z odsetkami.

I. Wyrok TSUE z dnia 7 grudnia 2023 r. w sprawie C-140/22
W pierwszym z omawianych wyroków TSUE zajmował się oświadczeniami, które po uchwale Sądu Najwyższego w sprawie III CZP 6/21 były odbierane od konsumentów w trakcie postępowania sądowego. Sądy przyjmowały, że dopiero pouczenie o skutkach nieważności dokonane przez sąd (pisemnie, lub – co gorzej – dopiero w trakcie wyznaczonej rozprawy) i odebranie oświadczenia od konsumentów o tym, że zdają sobie sprawę ze skutków unieważnienia umowy, było momentem, w którym ich roszczenia pieniężne stawały się wymagalne. Takie stanowisko sądów skutkowało tym, że konsumenci pozbawiani byli należnych im odsetek liczonych albo od dnia doręczenia wezwania do zapłaty albo od dnia doręczenia pozwu w sprawie. Było to tym bardziej niesprawiedliwe rozwiązanie, że konsumenci tracili czasem nawet i kilkadziesiąt tysięcy odsetek tylko z tego względu, że sędzia nie podejmował czynności w sprawie i nie odbierał takiego oświadczenia. Innymi słowy – możliwość dochodzenia odsetek zostawała w takim wypadku uzależniona od działania sądu, a nie od aktywności samego konsumenta.
TSUE orzekł, że sprzeczne z dyrektywą 93/13 było odbieranie od konsumentów oświadczeń, których złożenie warunkowało możliwość dochodzenia praw z tej dyrektywy. TSUE podkreślił, że takie pouczenie może być złożone przez sąd, ale tylko po to, żeby umożliwić konsumentowi rezygnację z ochrony z dyrektywy 93/13.
W konsekwencji TSUE uznał, że:
Artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać:
– stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej – konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną;
– stoją na przeszkodzie temu, aby rekompensata żądana przez danego konsumenta z tytułu zwrotu kwot, które zapłacił on w wykonaniu rozpatrywanej umowy, została pomniejszona o równowartość odsetek, które ta instytucja bankowa otrzymałaby, gdyby umowa ta pozostała w mocy.
II. Postanowienie TSUE z dnia 11 grudnia 2023 r. w sprawie C-756/22

W kolejnym orzeczeniu Trybunał zakończył wątpliwości związane z tym, czy banki mogą występować z pozwami o waloryzację udostępnionego konsumentom kapitału. W naszej ocenie brak takich roszczeń wynikał już z czerwcowego wyroku TSUE w sprawie C-520/21, niemniej jednak sektor bankowy i niektóre sądy przyjmowały, że wyrok ten odnosi się tylko do braku możliwości żądania przez banki wynagrodzenia za korzystanie z kapitału.

Obecnie jest już jasne, że bank może domagać się od konsumenta jedynie tej kwoty, którą przekazał mu w wykonaniu zawartej umowy kredytu oraz odsetek, które będą wymagalne (czyli dopiero po doręczeniu wezwania do zapłaty/ pozwu w sprawie o zwrot kapitału).

Oznacza to, że oddalone powinny być powództwa w tej części, w której banki domagały się:
1) wynagrodzenia za udostępnienie kapitału,
2) waloryzacji za udostępniony kapitał.

Pełna treść rozstrzygnięcia TSUE jest następująca:

Artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że: w kontekście uznania umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową za nieważną w całości ze względu na to, że umowa ta zawiera nieuczciwe warunki, bez których nie może ona dalej obowiązywać, stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa państwa członkowskiego, zgodnie z którą instytucja ta ma prawo żądać od tego konsumenta zwrotu kwot innych niż kapitał wpłacony na poczet wykonania tej umowy oraz ustawowe odsetki za opóźnienie od chwili wezwania do zapłaty.

III. Wyrok TSUE z dnia 14 grudnia 2023 r. w sprawie C-28/22

W wczorajszym wyroku TSUE zajął się zarzutem zatrzymania, który jest kluczowy z punktu widzenia rozliczenia stron. Był to zarzut podnoszony często przez banki, a jego uwzględnienie przez sąd prowadziło do tego, że odsetki od kwot wskazanych w pozwie w ogóle nie były zasądzane wcale albo też były uwzględniane, ale tylko do czasu złożenia tego zarzutu w toku procesu (często już na etapie odpowiedzi na pozew). Dla konsumentów takie działanie sądu wiązało się z utratą od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych ( w zależności od tego, od jakiej kwoty były naliczane odsetki, jak również od tego, ile trwało postępowanie). Po wczorajszym wyroku sądy nie będą mogły już uwzględniać zarzutów zatrzymania, które wiązały się z utratą przez konsumentów całości lub części odsetek. Dla banków oznacza to konieczność podnoszenia w toku procesu zarzutu potrącenia, który jednak wiąże się z większymi obostrzeniami (np. terminem, brakiem możliwości zgłoszenia go pod warunkiem, że umowa okaże się nieważna), stąd jest większa szansa na to, że taki zarzut nie będzie mógł być uwzględniany przez sądy ze względów formalnych (co już zresztą często miało miejsce do tej pory).

W tym wyroku TSUE nie powiedział dokładnie, od kiedy ma liczyć się termin przedawnienia roszczeń banku, natomiast wyraźnie wskazał, że nie może dojść do takiej sytuacji, w której termin przedawnienia roszczeń banku zacznie się później niż termin przedawnienia roszczeń konsumenta. Nie może zatem dojść do takiej sytuacji, że konsument wytoczyłby powództwo w 2019 r. i od tego momentu biegłby mu termin przedawnienia, a bankowi dopiero od rozprawy w 2023 r., na której to sąd pouczyłby konsumenta o skutkach nieważności umowy. Byłoby to rozwiązanie skrajnie niekorzystne dla konsumentów i jednocześnie stawiające bank w lepszej pozycji, pomimo tego, że samo postępowanie sądowe zostałoby zainicjowane z uwagi na niedozwolone postanowienia umowne w umowie kredytu przygotowanej przez ten bank.

Sentencja wyroku TSUE była następująca:
1) Artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, że: stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w następstwie uznania za nieważną umowy kredytu hipotecznego zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem z uwagi na zawarte w tej umowie nieuczciwe warunki termin przedawnienia roszczeń tego przedsiębiorcy wynikających z nieważności rzeczonej umowy rozpoczyna bieg dopiero od dnia, w którym staje się ona trwale bezskuteczna, podczas gdy termin przedawnienia roszczeń tego konsumenta wynikających z nieważności tej umowy rozpoczyna bieg w chwili, w której dowiedział się on lub powinien dowiedzieć się o nieuczciwym charakterze warunku powodującego tę nieważność.

2) Artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że: nie stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą na przedsiębiorcy, który zawarł umowę kredytu hipotecznego z konsumentem, nie spoczywa obowiązek sprawdzenia, czy konsument ten ma wiedzę o skutkach usunięcia nieuczciwych warunków zawartych w tej umowie lub o niemożności zachowania mocy wiążącej owej umowy w przypadku usunięcia tych warunków.

3) Artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, że: stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą, w sytuacji gdy umowa kredytu hipotecznego zawarta przez przedsiębiorcę z konsumentem nie może już pozostać wiążąca po usunięciu nieuczciwych warunków zawartych w tej umowie, przedsiębiorca ten może powołać się na prawo zatrzymania umożliwiające mu uzależnienie zwrotu świadczeń otrzymanych od tego konsumenta od przedstawienia przez niego oferty zwrotu świadczeń, które sam otrzymał od tego przedsiębiorcy, lub gwarancji zwrotu tych ostatnich świadczeń, jeżeli wykonanie przez tego samego przedsiębiorcę tego prawa zatrzymania powoduje utratę przez rzeczonego konsumenta prawa do uzyskania odsetek za opóźnienie od momentu upływu terminu nałożonego na danego przedsiębiorcę do wykonania zobowiązania umownego po tym, jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu świadczeń zapłaconych jemu w wykonaniu tej umowy.

IV. Wnioski

Liczymy, że zapadłe wyroki TSUE doprowadzą nie tylko do skrócenia czasu rozpoznania tych spraw przez sądy, ale również do wychodzenia przez banki z korzystniejszymi propozycjami ugodowymi, które pozwolą na dokonanie szybszego rozliczenia pomiędzy stronami. Natomiast dla spraw w toku, w szczególności na etapie postępowania apelacyjnego, będzie to szansa na odzyskanie należnych konsumentom odsetek, które nie zostały im zasądzone z uwagi na uwzględnienie przez sad zgłoszonego przez bank zarzutu zatrzymania.