Rodzaje rozstrzygnięć sądowych w sprawach dotyczących kredytów „frankowych”

Dzisiaj, w związku ze słynnym już orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, o którym informują niemal wszystkie media, nie sposób uciec od tematu kredytów frankowych. Tak jak obiecywaliśmy w jednym z poprzednich artykułów na naszym blogu traktujących o tej tematyce chcielibyśmy się skupić na rodzajach orzeczeń jakie mogą zapaść w tego typu sprawach. Praktyka pokazuje bowiem, że klienci miewają spore problemy ze zrozumieniem tego, co tak naprawdę mogą uzyskać w sporze z bankiem. A mogą wiele. Zawsze, na wstępie należy odpowiedzieć sobie na pytanie, z jakiego rodzaju umową kredytową mamy do czynienia.

Umowa indeksowana

Umowa indeksowana to umowa, w której kwotę kredytu oznaczono w złotych indeksując ją do kursu franka szwajcarskiego. W przypadku takiej umowy możliwe są tak naprawdę trzy rodzaje korzystnych orzeczeń sądu dla kredytobiorców:

Najbardziej prawdopodobnym rozstrzygnięciem jest tzw. odfrankowienie kredytu tj. usunięcie z treści umowy klauzuli niedozwolonej indeksującej kwotę wypłaconego kredytu do franka szwajcarskiego oraz klauzuli indeksującej spłaty poszczególnych rat kredytu do tej waluty. Taki zabieg skutkuje powstaniem nadpłaty na kredycie, której zwrot sąd zasądzi od banku na rzecz kredytobiorcy. Rzecz jednak nie tylko w zyskaniu od banku zwrotu nadpłaty, wyrok taki ma skutek również na przyszłość gdyż kredyt wykonywany będzie w dalszym ciągu jako kredyt w złotych z oprocentowaniem LIBOR. Oznacza to, że raty kredytu w znaczący sposób spadną w stosunku do rat płaconych przed wydaniem orzeczenia, a przede wszystkim zmniejszy się kapitał kredytu pozostający do spłaty ponieważ z umowy zniknie frank szwajcarski.

Mniej prawdopodobnym rozstrzygnięciem aczkolwiek również możliwym i uzyskiwanym jest całkowite unieważnienie umowy kredytu indeksowanego. Może ono zasadniczo przybrać dwojaką postać:

* W pierwszym wariancie sąd tylko ustali nieważność umowy i nie zasądzi zwrotu uiszczonych przez kredytobiorcę nieprzedawnionych rat stosując tzw. teorię salda tj. porównując ile kapitału wypłacił bank a ile spłacił bankowi kredytobiorca przez cały okres wykonywania umowy. Z reguły kwota wypłaconego kapitału przewyższa kwotę spłat, stąd brak zasądzenia sumy pieniężnej na rzecz kredytobiorcy.

* Z kolei w drugim wariancie sąd ustalając nieważność umowy zasądzi od banku na rzecz kredytobiorcy zwrot wszystkich nieprzedawnionych rat stosując tzw. teorię dwóch kondykcji.

Umowa denominowana

A teraz pokrótce o korzystnych wariantach rozstrzygnięć w przypadku umowy denominowanej. To taka umowa, w której kwotę kredytu określono we franku szwajcarskim, a nie w złotych, ewentualnie w złotych określono jedynie maksymalną sumę wypłaconego kapitału albo informacyjnie wskazano ile wynosi w złotych suma kredytu z daty podpisania umowy. W przypadku umowy denominowanej zasadniczo nie można mówić o jej odfrankowieniu ponieważ po usunięciu z jej treści klauzul indeksujących nie nadaje się ona do wykonania. Sądy w przypadku korzystnych rozstrzygnięć w sprawach umów denominowanych dokonują ich unieważnienia stosując teorię salda bądź teorię dwóch kondykcji tzn. analogicznie jak w przypadku kredytów indeksowanych. Oczywiście pewne wzorce stosowane przez banki są na tyle specyficzne, że można sobie wyobrazić swoiste odfrankowienie umowy denominowanej np. w sytuacji gdy bank zapomniał wpisać do umowy klauzuli indeksującej spłaty kredytu. Są to jednak przypadki bardzo wyjątkowe, zasadniczo będziemy mieli zatem do czynienia z klasycznym stwierdzeniem nieważności.

Unieważnienie umowy czy to indeksowanej czy denominowanej skutkuje tym, że umowa uważana jest za nigdy niezawartą, kredytobiorca nie musi spłacać rat kredytu, a hipoteka stanowiąca zabezpieczenie kredytu wygasa z mocy prawa. Kredytobiorca zostaje zatem bez kredytu i bez hipoteki, zachowując własną nieruchomość.

Mamy nadzieję, że niniejsze opracowanie w pewien sposób ułatwi osobom, które zastanawiają się nad skierowaniem sprawy do sądu, podjęcie racjonalnej decyzji mając na względzie potencjalne korzyści. Niemniej zawsze warto zlecić analizę zawartej przez siebie umowy profesjonalnemu pełnomocnikowi przed kierowaniem sprawy na drogę sądową.


Podstawa prawna:
Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 2019 r. poz. 1460 ze zm.)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *